Niby nic wielkiego. Trochę papieru i chęci. A jednak to „niby nic wielkiego” może uratować komuś życie. W zwątpieniu, w poczuciu beznadziei i samotności może przynieść pociechę i zachętę słowami „Hej, nie jesteś sam!”

Poznaj historię pewnego listu w zielonej kopercie… Listu, który został nadany podczas trzaskającego mrozu, listu… który miał duże znaczenie dla kogoś, kto go otrzymał.

Opowiada o tym mój przyjaciel Bodzio. Może słyszeliście już tę historię w „Głosie Chrześcijan”. Nawet jeśli, posłuchajcie raz jeszcze i obejrzyjcie film:

jak

jak

Leave a Reply