W niedzielę 21 czerwca 2026 r. przypomnimy podczas nabożeństwa w kościele ap. Piotra i Pawła Na Niwach w Czeskim Cieszynie ks. sen. Bogusława Kokotka, długoletniego duszpasterza tamtejszej parafii, redaktora, radiowca, działacza społecznego, który nagle odwołany został do wieczności 10 lat temu, dnia 24 lipca 2016 r., a na dzień 16 czerwca przypadałyby jego urodziny.
Przyszedł na świat w roku 1949, w Łyżbicach, w domu pod nr. 109.
, który zbudował w roku 1897 jego pradziadek Paweł Szurman, w tym czasie wójt gminy Łyżbice. Do tego domu dziadków był Bogusław
bardzo przywiązany, tutaj kształtowała się jego wiara i stosunek do Boga. Po ukończeniu polskiej łyżbickiej podstawówki oraz polskiego gimnazjum w Czeskim Cieszynie, chciał ze względu na swe umiłowanie dzieci oraz muzyki podjąć w roku 1967 studia pedagogiczne. Niestety, kierunek ten stał się dla niego, jako dla człowieka wierzącego, niedostępny. W rok później, w czasie odwilży politycznej, był już przyjęty nie tylko na studia pedagogiczne, lecz też teologiczne w Bratysławie. Wybrał ten drugi kierunek, dopełniając studia bratysławskie jeszcze w Warszawie i Erlangen.
Ten incydent z jego życiorysu wykorzystany został, za zgodą pani pastorowej, w powieści historycznej Władysławy Magiery pt. „Saga rodu Górniaków z Sibicy”, kiedy to rozmawiają na ten temat potomkinie głównych bohaterów: „Słyszałam, że Kokotka, takiego dobrego ucznia, najlepszego z fortepianu w całej szkole muzycznej, nie przyjęli do wyższej szkoły pedagogicznej tylko dlatego, że Polak i do tego jeszcze wierzący. – I co zrobił? (…) – Poszedł na księdza, teologię ewangelicką będzie studiował w Bratysławie. Tego mu już zabronić nie mogli. – O ho ho, to jeśli studia skończy, dobry z niego ksiądz będzie. Słyszałam, że aktywny był w Kościele, tak jak cała jego rodzina”.
Po ukończeniu studiów
został 16 września 1973 ordynowany w Trzyńcu na księdza naszego Kościoła, wraz z ks. Anną Bystrzycką, późniejszym biskupem Wiesławem Szpakiem i ks. Karolem Bilanem. Do roku 1975 był wikariuszem w Ligotce Kameralnej. Następne dwa lata spędził w służbie wojskowej. Pod koniec roku 1977 w umiłowanym domu w Łyżbicach zamieszkał już ze swoją żoną Anną z d. Kiedroń, córką biskupa Władysława Kiedronia, którą poślubił 6 września 1975 w kościele w Dolnych Błędowicach. W ich łyżbickim domu wychowały się dzieci, a pani pastorowa do dnia dzisiejszego tam mieszka, odwiedzana często przez wnuczęta. Ale nie wyprzedzajmy na razie faktów.
Od roku 1977 ks. Kokotek pełnił posługę duszpasterską w Nawsiu oraz w Gródku, następnie od roku 1985 w Trzanowicach oraz wreszcie od roku 1995 w Czeskim Cieszynie. W roku 1991 został wybrany seniorem Dolnego Senioratu, po zmianach strukturalnych stał od roku 1999 przez kolejne cztery lata na czele Senioratu Cieszyńsko-Hawierzowskiego.
Był aktywny w różnych dziedzinach życia religijnego, kulturalnego i społecznego. Po przemianach politycznych przyczynił się do reaktywacji Towarzystwa Ewangelickiego w Republice Czeskiej i aż do swej śmierci był jego prezesem. Od roku 1991 organizował niezapomniane Koncerty Adwentowe Muzyki i Słowa. Prowadził działalność wydawniczą, był długoletnim redaktorem naczelnym „Przyjaciela Ludu” i „Kalendarza Ewangelickiego”. Od roku 1990 prowadził w Czeskim Radio Ostrawa comiesięczne audycje religijne „Głos Chrześcijan”. Współpracował z Radiem TWR, Telewizją Noe oraz regionalną telewizją w Trzyńcu. Był członkiem zarządu miasta Trzyńca, przewodniczącym Komisji ds. Mniejszości Narodowych. Znana była jego aktywna współpraca ekumeniczna ze wszystkimi Kościołami w naszym regionie oraz z Kościołem Ewangelicko-Augsburskim w Polsce. Był także wiceprezesem Towarzystwa Artystycznego Ars Musica. Współpracował ze Stowarzyszeniem Kombatantów w Republice Czeskiej. Regularnie wygłaszał kazania w ramach nabożeństw inauguracyjnych podczas Gorolskiego Święta. Za swoją szeroko rozwiniętą działalność został odznaczony orderem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zawsze bardzo kochał rodzinę, dzieci, a zwłaszcza wnuki i wnuczki.
Późnym popołudniem feralnego 24 lipca 2016 nagle zatrzymało się jego serce. Miał 67 lat. W pewnym sensie spełniło się jego życzenie, zawsze bowiem mawiał, że chciałby w tym tak ważnym dla siebie i całej rodziny domu dotrwać do ostatniego tchnienia. Jego pogrzeb odbył się 29 lipca 2016 z kościoła w Trzyńcu.
Do wieczności wyprzedzili go: ojciec Rudolf Kokotek w r. 2000, matka Anna Kokotkowa w r. 2007, teść bp Władysław Kiedroń w r. 1992, teściowa Anna Kiedroniowa w r. 2002, szwagierka Halina Wacławikowa w r. 2008, siostra Danuta w r. 2021.
Wspominają go i o modlitwę proszą: żona Anna, córka Barbara z mężem Dawidem, wnuk Wiktor, wnuczka Weronika, syn Łukasz z żoną Wiktorią, wnuki Theo, Albert, Hubert, wnuczka Klara i wnuczka Nimwe, syn Krzysztof z żoną Janiną, wnuk Szymon Bogusław i wnuczka Julia, szwagier Roman z rodziną, bliżsi i dalsi krewni, my wszyscy zgromadzeni i wdzięczni za jego życie oraz przekaz wartości.
Na dzień niedożytych urodzin ks. Bogusława mogliśmy znaleźć hasło dnia z Prz 14,26: „Kto się boi Pana, ma mocną ostoję”. Zaś na dzień 24 lipca, pamiątkę jego narodzin dla wieczności – w tym roku będzie to piątek – znajdujemy jakże znaczące Słowo Boże z Hi 9,10 oraz 2 Kor 4,14: „Bóg czyni wielkie, niezbadane rzeczy i cuda, którym nie ma miary.” – „Ten, który wzbudził Pana Jezusa, także i nas z Jezusem wzbudził i razem z wami przed sobą stawi.”
Do tych słów nic już dodawać nie trzeba; Bóg przez swoje Słowo zawsze przemawia do nas bezpośrednio, wprost i jakże wymownie! Trzymajmy się tej nadziei, tego wyznania – tego, co nasz ukochany zwiastował całym swoim życiem, postawą, za sprawą niezwykłych talentów organizatorskich oraz poprzez barwne kazania, przemawiające do każdego, od dzieci po seniorów, od ludzi prostych po naukowców.
Ściszmy się w modlitwie!
Boże nasz i Panie, przychodzimy wspominając człowieka, którego powołałeś, by był Twoim świadkiem, osobowością tak ważną dla całego naszego zaolziańskiego społeczeństwa, ale także dla tak wielu, którzy indywidualnie poruszeni zostali poprzez jego zwiastowanie, podniesieni, przyciągnięci do Twojej ojcowskiej miłości, kiedy to jak w dzisiejszej ewangelii doznać mogli Twojego objęcia i przebaczenia. Wykorzystał tak wiele talentów, którymi go obdarzyłeś. Ale przede wszystkim wraz z najbliższymi wspominamy ukochanego męża, tatusia, dziadka, szwagra, dziękując za ten przekaz, który jego zwiastowanie najdoskonalej dopełniał: kazanie bez słów, poprzez postawę życia i wartości, które dalsze pokolenia będą zachowywały. Błogosław to zatrzymanie się nad grobem, rodzinne spotkania w umiłowanym domu, błogosław dzieło, które na wielu płaszczyznach mamy zaszczyt kontynuować. Daruj nam swój pokój oraz nadzieję na spotkanie z Tobą, kiedy i dla nas przyjdziesz. Chwalimy Cię, Boże który w Synu swoim Jezusie Chrystusie zyskałeś dla nas dom prawdziwy, ojcowski i miłujące objęcie Ojca. Amen.














Nejnovější komentáře